Grupy >> Małpi gaj >> Forum >> monotonia taksamości w poezji polskiej - czy poezja kobieca jest ostatnią deską ratunku ?
Autor Wypowiedź
Współczesna poezja kobieca opiera się na trzech mocnych filarach - antypoezji, femipoetyki i poeziśrodka - bez względu na to, który z tych flilarów jest nam, indywidualnie najbliższy - to prawdą jest, że ten czas, jest czasem kobiet.
Zapraszam do romowy tych co się zgadzają i tych, którzy nie. jako założyciel wątku, nie chciałbym narzucać konkretów - dlatego czekam.

06 kwietnia 2013, 09:08:56
Najuprzejmiej proszę o sprecyzowanie "trzech mocnych filarów". Termin "femipoetyka" jest chyba Twojego autorstwa, Grzegorz?
Pod "poezja środka" google wypluwa poezję chińską. Literatura środka to ta, która stoi na środkowej półce, żeby wygodnie było sięgnąć przed snem? Czy też chodzi raczej o "poezję brzucha"? :))

Bo aż kusi, aby zapytać prześmiewczo za Kaczanowskim:
<<Czy literatura ma tylko początek, środek i koniec? Czy literatura środka może ponieść klapę? Co zrobić z wydawniczą klęską pozycji z literatury środka i finansowym sukcesem gdzieś spoza? Czy Olga Tokarczuk to wyższy rejon środka, a Katarzyna Grochola niski, a może raczej sam środek środka? A może Olga Tokarczuk to niż środka? Czy w hurtowniach istnieją osobne magazyny dla literatury środka? Czy można korzystać z nich bez konieczności wchodzenia do innych sal? Czy środek to bardziej pępek, czy serce? Czy środek zajmować może np. 99,9 procent całości? Czy nie lepszą byłaby nazwa literatura większości? Kiedy w końcu powstanie kompetentne opracowanie literatury dna?>>

Podobnie niejasne jest dla mnie, co masz na myśli, pisząc, że jedną z mocnych podpór jest "antypoezja".
A skoro niejasności są już na wstępie, to proszę o słówko wyjaśnienia. O poezji kobiecej napisano już dostatecznie dużo bzdur, warto więc sprecyzować przynajmniej punkt wyjściowy, jeżeli zadaniem dyskutantów jest znalezienie "ostatniej deski ratunku" dla tonących w "taksamości" (no właśnie, kogo ratujemy, czytelników - czy autorów? Bo jeżeli chodzi o tych ostatnich, to czy przerzucenie się autorów, piszących "męską poeję", na "poezję kobiecą", zbawi ich od taksamości?:)

06 kwietnia 2013, 10:04:10
proszę skupic sie na "ten czas jest czasem kobiet" a nie na "poezji kobiecej" - tak, określenia trzech filarów są moją terminologią i nie wierzę - by była nieczytelna.

06 kwietnia 2013, 10:17:14
Bez jaj :) Dlaczego mam skupiać się na "ten czas jest czasem kobiet"? Wcale tak nie uważam.
To jest trudny czas, rzucam tezę, że to czas małych państewek z bombą i zjednoczonego głosu zwierząt futerkowych. Kobiety wyszły z niewolnictwa już dość dawno temu, obecnie znaczącej rewolucji nie widzę.

Można dyskutować, czemu nie. Ale już na wstępie podajesz dziwne tezy, zaciemniające - jak z tą "femipoetyką". O co chodzi, o rekwizytornię (czerwone szpiki, motylki itede, czy o "poetykę brzucha"? Gdy czeka się na odpowiedź, warto sprecyzować pytanie. Traktujmy się poważnie.

06 kwietnia 2013, 10:31:41
Bo tak jak pokazujesz te 3 filary, to wyglądają na bardzo kruche, popchnąć a wszystko się rozleci :(
Zgoda, że "poetyka brzucha" daje pole, dotychczas nie uprawiane, może więc wnosić ciekawe walory. Ale co masz na myśli z antypoezją jako filarem?

06 kwietnia 2013, 10:35:16
Pani/Panie Ida, póki co to tylko neguje Pani problem postawiony przez p.Grzegorza.
Skoro Pani/Pan zdaniem podział jest niedostatecznie umowny, w takim razie jak Pani/Pan przeprowadziłaby demarkację, linię podziału wśród poezji kobiecej, poezji tworzonej przez kobiety. Gdzie Pani/Pan ją umiejscawia, w jakim kontekście kulturowym, społecznym i jakie nazwiska (o ile w ogóle) nadają dziś ton temu zjawisku.
Proszę wybaczyć, ale sprowadzenie już na wstępie (myślę że rokującej) dyskusji do absurdu to tani (polityczny) chwyt retoryczny i nic nie wnosi do poszerzenia spektrum problemu, który niewątliwie jest i co więcej jest dość ważny.


06 kwietnia 2013, 10:58:06
nie wiem, czy poezja pisana przez kobiety jest ostatnią deską ratunku, jeszcze się do tej tezy nie przekonałam, wiem Grzegorz, że uważasz,że teraz jest czas piszących kobiet, wiem też, z czego wynika twoja teza, bo niejednokrotnie o tym rozmawiaiśmy, ale moze faktycznie przyblizyłbyś tutaj swoją teorię? :) mysle, ze łatwiej byłoby wejść w dyskusję.
"femipoetykę" poruszylismy w innym watku, mnie sie wydaje Ido, ze tu nie chodzi o rekwizytornię tylko o tematy i sposób ekspresji, o ten krzyk "wolno mi, bo jestem kobietą", o ten rodzaj "zaangażowania", który jest domeną feministek, ciagłą apoteoze walki w imie zagrozonej niezalezności i odrebności kobiet.
z drugiej strony jak wiemy "wiersz nie ma płci" czego potwierdzeniem może być eksperyment Sławka Płatka z Anna Kaliną Modrakis,ale tu juz wg mnie na dwoje babka wrózyła, bo warto by się zastanowić czy historia Modrakis pokazuje, ze nie ma różnicy, skoro facet potrafi tak pisac, że wszyscy sa przekonani, ze to wiersze kobiety; czy raczej pokazuje, że w kazdym facecie istnieje pierwiastek kobiecy, czasem tak wyraźny, że pozwala na wyjątkową empatię? :)



06 kwietnia 2013, 11:05:36
postaram się prościej - chodzi mi o to, że ( moim zdaniem) teraz nadszedł czas Kobiet - w poezji również. Uważać jednak należy na sytuacje, które wynikły np w przypadku pomysłu wydania antologii Solistek. Chcę dać przykład - ale nie chcę by zarzucono mi koleżeński nepotyzm, więc się wsztrzymuję. Od lat móżna zauważyć, iż poezja pisana przez kobiety dochodzi do roli głosu wiodącego - przetarła tę drogę Szymborska - teraz mamy mnóstwo kobiet piszących bardzo trafną poezję - w każdej z wymienionych przez zemnie stylistyk - owych trzech filarów.

06 kwietnia 2013, 11:07:35
Magd :0

o tym mówiłem w jednym z moich tekścików - że w kązdym z nas jest kobieta - ale to nie jest aż tak istotne

"związany, jak paczka na dachu boliwijskiego autobusu,
nie cały dotrwam. na końcu, zostanie kobieta,
która utknęła we mnie jak perła w haiku o cierpieniu.
razem jechaliśmy, razem uciekaliśmy, stojąc w miejscu.

istotne jest to by z poezji pisanej przez kobiety nie zrobić matryjarchatu

06 kwietnia 2013, 11:14:14
sytuacja z "Solistkami" była charakterystyczna, wydałyśmy antologię, która w zamierzeniu miała pokazać, ze kobiety tez potrafią pisać, ze w ogóle poetki istnieją, że jest ich więcej, niż te parę nachalnie lansowanych nazwisk, a doczepiono do tego pomysłu cała ideologię, wg której w końcu wyszło, ze usiłowałyśmy poetom udowodnić, iż poetki są "lepsze", co jest oczywista bzdurą. nam nie chodziło o rywalizację.


06 kwietnia 2013, 11:19:18
pytanie kto robi ten matryjarchat? :) a czy to nie poeci czasem a priori doklejają do pisania kobiet etykietki? :) albo "poezji kobiecej" czyli mało istotnego pitolenia, albo etykietke feministki? :)

06 kwietnia 2013, 11:27:57
problem w tym, że jakby nie nazwać poezji pisanej przez kobiety - nam, nie kobietom, przypisuje się odrazu przypisywanie etykiet Magd. A problem jest prosty - "kobieta pisze" i nic poza tym - co innego, że moim zdaniem, to właśnie teraz jest czas poezji kobiet - i nie dlatego że jest lepsza od innych poetyk - tylko dlatego, że jest celniejsza, bardzoej trafnie dotyka, próbuje rozwiązać problem wspólczesności - no !

06 kwietnia 2013, 11:36:07
Solistki, skoro o nich mowa, w moim odczuciu to był bardzo ciekawy projekt. W jednym miejscu tyle różnych poetyk, światów, nazwisk, których nie miałem wcześniej okazji czytać. Problem współczesnej poezji polega mz na tym, że dobre wiersze porozrzucane są w dziesiątkach czasopism literackich i trzeba sporo czasu (no i często kasy), żeby to wszystko jakoś ogarnąć. Tu dostałem do rąk przewodnik po pewnym segmencie poezji do poczytania na jednym posiedzeniu. Myślę, że krzywdzące są oskarżenia krytyki o manifestacje tym projektem krzyczących, antagonistycznych postaw feministycznych. Jak już, to bardziej widziałbym wpisanie tego przedsięwzięcia w nurt równościowy, równych szans ekspozycji dorobku na poetyckiej scenie. Może nawet można by podciągnąć projekt pod dopuszczenie do mównicy głosu pokolenia (debiutantek po 89').
Oczywiście zawsze znajdą się krytycy tworzenia tego typu platform współpracy, zwł. w dziedzinie poezji, gdzie silnie oddziaływują na siebie różne obozy, podobozy ideologiczne, dykcyjne itp. Stąd mz tak ciężko obecnie jest skonsolidować się poetom siły i tworzyć tego typu wartościowe projekty, skupiające w jednym obszarze tylu twórców.

06 kwietnia 2013, 11:41:59
[Komentarz skasowany]

06 kwietnia 2013, 11:42:26
[Komentarz skasowany]

06 kwietnia 2013, 11:43:35
zaznaczam - bo właśnie zostałem na privie posądzony o usuwanie komentarzy Tomasza Benderta - nie ja jestem moderatorem tej grupy i nie ja mam możliwość wycinania komentarzy !

06 kwietnia 2013, 11:47:59
mogę się z tym zgodzić tylko połowicznie, patrząc na pisanie np Kiry Pietrek, której poezja jest mocno zaangażowana społecznie, bynajmniej nie w feminizm, Kira wali w stereotypy, piętnuje pewne zjawiska i oczywiście zarzutem może być stojąca z tym pisaniem "ideologia", ale dla mnie to żaden zarzut. Kira to nowy i potrzebny głos w pisaniu kobiet. Również w warstwie semantycznej i składniowej, bo tu mamy osławiony "brak bezpieczeństwa" tylko, ze tu akurat ten brak służy czemuś konkretnemu.
z drugiej strony patrząc na poezję Urszuli Kulbackiej - wybacz, niczego celnego, trafniej dotykajacego, czy rozwiązującego problem wspołczesności tam nie widzę. Widzę jedynie bawienie się sprawdzonymi już przez innych poetów "patentami". Widzę też podczepianie się pod Honeta, Joasię Lech. Poza tym w pisaniu Kulbackiej niczego dla mnie nie ma.
i tu jest chyba dobry moment na pogadanie o "antypoezji" :)

06 kwietnia 2013, 11:50:47
NF - własnie tak to widziałysmy, takie były nasze zalożenia, a teraz juz na zawsze "Solistki" zostaną antologią "przeciw poetom". Ciesze się, ze jednak ktos widzi to inaczej.

06 kwietnia 2013, 11:52:56
a no właśnie - antypoezja kontra monotoni taksamości :) - takim przykładem odejścia od stereotypów jest poezja pisana przez Olę Zbierską - pokazała jak kobieta potrafi być sobą wśród ogółu który chciał ją kreować. Tak somo jest Kirą - tyle, że Kira polowi się rozkręca, i nie chodzi tutaj o czas a o akcję - Ola wali na łeb i okazuje się że to jest sposób. Twoja poezja Magd. jest odejściem od kobiety ukobieconej już nie jak w przypadku Oli, przez społeczeństo , a przez same kobiety - które przykładają rekę do autodestrukcji duchowej.

06 kwietnia 2013, 11:57:15
[Komentarz skasowany]

06 kwietnia 2013, 11:59:42
[Komentarz skasowany]

06 kwietnia 2013, 12:04:10
jeden z fenomenów pisania Olki polega na tym, ze ona kobiety nie "stworzyła" ona ją "pokazała", jej kobieta mówi "kurwa" nie dlatego, że chce być jak facet, twarda, bezkompromisowa itp, jej kobieta nakłada maski, ale co ważniejsze mówi o tym,ze je nakłada, burząc całą mistyfikację; jej kobieta konfrontuje się z własną kobiecościa bezceremonialnie, mówi "jestem tu bo chcę", a nie "jestem tu, bo ktos mnie tu ustawił"

06 kwietnia 2013, 12:15:08
to rozwalanie skorupy rozpoczęła Marta Podgórnik, a Olka świetnie pociagneła to dalej, te maski, o których pisalam wyżej peelka właściwie przymierza i sprawdza, czy rzeczywiscie "pasują", ona się ustawia w okreslonych sytuacjach i rozważa jak się w nich czuje, co czuje, summa summarum okazuje się, ze żadna z tych masek nie pozwala na skuteczne ukrycie się, więc trzeba szukac dalej, ale już nie masek, tylko rozwiązania tego supełka, więc się potyka, łamie obcas, klnie, zakłada trampki i idzie dalej "mysle umarł, pójdę zyć"

06 kwietnia 2013, 12:21:50
dokładnie tak Magd. - ale tego typu antypoezja nie móże być sztandarowym sposobem na wyrażanie sie Kobiet przez Kobiety - dlatego też jest jeszcze poezja "środka" :) - z doskonałym środkiem na poezję i pisanie jej przez Kobiety - moim ulobionym przykładem jest Julia Szychowiak :) - później wyjaśnię co mam na myśli pisząc o poezji środka na przykładzie Julki :)

06 kwietnia 2013, 12:22:05
ja nie twierdze, ze ma być sposobem sztandarowym, ja wskazuję tylko to, że to jest jeden ze sposobów, bardzo istotny i bardzo potrzebny :)
no, na nazwanie poezji Julki "poezją środka" się obruszyłam, ale poczekam, żeby się dowiedziec, co dokładnie masz na myśli :)

06 kwietnia 2013, 12:31:40
Magda, jeśli pokusić się o jakieś zaszeregowanie ogólnie znanego dossier Pani Kulbackiej jest to wg mnie poezja wiecznie infantylna. Średnio mnie nie rusza, nie mówiąc o jakimś silniejszym tapnięciu czytelniczym, wstrząsie.
Kim docelowo ma być target tej Poetki? Oto jest pytanie, skoro
ulubionym słowem Poetki zdaje się być słowo: dziewczynka/i.
- "śmierć rozhulała się w nas jak lubieżna dziewczynka: - wiersz: Magia i szkielet
- "lalek się nie karmi. takie już zostaną: blade i chude/dziewczynki wołają na nie twiggy" - Podrażnienie
- "grzeczne dziewczynki z oczkami jak cekinki, chociaż nie są już
takie urocze jak kiedyś" - Słodo gorzkie;żale
- "dziewczynki figlujące w reaktorze, dziewczynki gotujące na rdzeniu w reaktorze. - Sztuka dla sztuki
- "film z tamtej okolicy. ciepławe dziewczyny doniosą/brzuchy dalej niż do dna" - Wyprawy
To może drażnić i mocno zawęża orbitę percepcyjną czytelnika. Ale oczywiście nie wszystko dla wszystkich.

06 kwietnia 2013, 12:38:53
wiem, że określenie "środek" utrwaliło się już w czasach PRlowskich jako przejawa zakresu kultury, który to zakres obejmował muzykę, film i literaturę łatwą i przyjemną. Mi jednak chodzi o zupełnie coś innego. Środek, jako trzon, jako coś, na co natknąć się mózna najczęćsiej a co nosi ze zosbą wielką odpowiedzialność, wobec wymogów co do "sytości". Poezja ma tutaj szczególną w tym rolę. Poezja środka - jest wysublimowanym językiem ( tutaj kobiecym), językiem opisującym to co jest w "środku" tutaj równierz chodzi o "śrdek kobiety" jej zmysłowość - nie koniecznie erotyczną - problem polega na tym, że to co powszechne - trudne jest do uprawiania - bo zazwyczaj jest miałkie, wtórne itp - a tytaj mamy świetny przykład w postaci Julki - proszę popatrzeć :
_______________________________________________

[Ilekroć kładę się nago, przypominam sobie]

Ilekroć kładę się nago, przypominam sobie
ogromne ciała mężczyzn, tylko bardziej zwierzęce,
wytrwałe. Oni przyglądali się moim pośladkom,
złamanej barwie brzucha. Nie mówiliśmy dużo,
łatwo o błąd. Usiłuję wytłumaczyć sobie
w kilku słowach, że to nie dotyk, a pamięć po dotyku
zjada mi skórę i skamle.
_________________________________________________

ile w tym Kobiecości ile ? - a więc, poezja pisana przez kobietę o kobiecie, miękko, nie banalnie, zmysłowo i o "środku" w sam środek :)

06 kwietnia 2013, 12:45:12
dlatego nieprzypadkowo przywołałam tu Honeta i Joasię Lech, Kulbacka podniosła te "dziewczynkę" do rangi symbolu, pytanie tylko czego ma to być symbol? odbieram to jako próbę skontrastowania, nieprzekonującą dla mnie osobiście, bo nie do końca wynika co jest kontrastem dla czego; mamy tylko np dziewczynkę i reaktor, co natychmiast kojarzy się z tym, ze dziewczynka nie jest na swoim miejscu, bo reaktor to nie miejsce dla dziewczynki, ale co z tego wynika? no dla mnie nic, czyli nuda, po prostu. Honet i Joasia także mają swoje symbole, ale one są "po coś" czemus służą i coś znaczą. W ogóle poezja Joanny jest dla mnie świetną "odpowiedzią" na poezję Honeta, natomiast Kulbacka poszła "tą drogą" bez konkretnego celu, bez pomysłu na to, po co właściwie nią idzie. Mozna poetyki Honeta i Lech nie lubic, ona moze draznić, ale na pewno nie drażni nijakoscią.

06 kwietnia 2013, 12:52:11
Grzegorz - aaaa, teraz rozumiem, faktycznie pierwsze moje skojarzenie poszło nie w te stronę, co trzeba :) W tym sensie, o jakim mówisz to tak, masz racje, odbieram poezje Julki podobnie, ale to tylko jedna z płaszczyzn, bo jednak Julii nie da sie tak łatwo sklasyfikować, popatrz na ten wiersz:

***
Swoja kobietę utopiłam w snach,
może czyjąś żonę: zostawiłam w wodzie,
obserwując z dna napięty kark
na skamieniałej fali.

Nie umiem kochać innej kobiety,
prócz własnej, choć ona nas dzieli
a jej ostatnie słowo z każdym dniem
mocniej uwiera mnie w krtani.

dostrzegasz do czego/kogo piję? :)

06 kwietnia 2013, 13:01:06
owszem - dostrzegam :) - Wrginia Wolf - ale to nawet nie o to chodzi - poetka mówi, odcina się - że nie bedzie tym kim chcą by była, czyli - żoną, kochanką itp - bedzie tym kim umie być - choć - to, że utkiwła jej "własna kobieta" w sobie - jest bardzo wymowne w kontekście dzisiejszej rozmowy :)

06 kwietnia 2013, 13:09:02
Musisz być zalogowany, aby móc pisać na forum. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się